opony

Handel samochodami to zjawisko znacznie szersze niż mogłoby się wydawać. Na ogół bierze w tym udział większa liczba osób. To swoisty łańcuch pokarmowy, na którego samym dole znajduje się ten, kto kupuje auto od handlarza w Polsce.

Gdyby prześledzić drogę auta od sprzedającego np. w Niemczech do momentu zakupu w Polsce zobaczylibyście liczną gromadkę osób, które biorą udział pośrednio lub bezpośrednio w sprzedaży samochodu na polskim rynku. Handlarze, tapicerzy, blacharze, mechanicy, osoby czyszczące wnętrze, panowie cofający liczniki, czy sprzedawcy książek serwisowych. A ponieważ łańcuch pokarmowy jest długi, liczy się każda część pojazdu, którą można wykręcić, zdemontować i sprzedać osobno, co daje dodatkowy zarobek.

Samochód w ten sposób staje się „dawcą narządów”. Co można wymontować? Prawie wszystko, czyli każdą sprawną, lub nową część pojazdu. Radia, akumulatory, alternatory, felgi i wreszcie opony, którym przyjrzymy się nieco bliżej.

W Polsce bardzo łatwo kupić opony używane. Często sprzedają je też właściciele komisów czy handlarze aut używanych. Tego typu ogłoszeń znajdziecie wiele. Zastanawialiście się kiedyś skąd ci ludzie mają te opony? Ot choćby pierwsze z brzegu ogłoszenie.

Sprzedam opony zimowe renomowanej Holenderskiej firmy: Verdesstein. Opony w stanie bardzo dobrym. Rok produkcji 2009. Jedna opona całkiem nowa trzy z bieżnikiem 5,3 mm.”

To ogłoszenie, którego autorem jest sprzedawca mający równocześnie komis samochodowy. Prawdopodobnie te opony zostały przywiezione razem z jakimś samochodem, ale tu ich wspólna droga się skończyła. Sprzedający postanowił sprzedać dobry komplet za dodatkowe kilkaset złotych.

Jak wiadomo samochód sprzedać trzeba, więc i opony jakieś mieć musi. W takich sytuacjach zakłada się do auta stare zużyte gumy, byle tylko coś było na kołach. Opony , czasem pochodzą z różnych aut więc każda jest inna. Bywają wybrzuszone, pogięte, zniszczone. Zdarzają się też stare, mające nawet 10 lat, ale skoro jest na nich jeszcze trochę bieżnika to mogą być, a klient i tak nie zwróci uwagi a podpisuje przecież w umowie, że stan techniczny pojazdu jest mu znany.

Dlatego kupując auto trzeba zwracać uwagę nie tylko na stan bieżnika, ale też na rok produkcji opony. Im starsza opona, tym gorsze jej właściwości jezdne. Data produkcji opony znajduje się na jje boku. Niestety kupujący rzadko zwracają na to uwagę i dopiero po zakupie auta orientują się, że opony trzeba będzie wymienić, a to na ogół wydatek kolejnych kilkuset a czasem a nawet kilku tysięcy złotych.

Oczywiście sprzedający ma prawo wymontować z samochodu, którego jest właścicielem wszystko co tylko przyjdzie mu do głowy. Niestety nie zawsze o tym fakcie informuje w ogłoszeniu. Prawda wychodzi najczęściej na jaw, gdy kupujący zjawi się na miejscu. Nieuczciwy handlarz liczy bowiem na to, że po przejechaniu 300 km zdesperowany klient kupi jednak ten samochód.