poduszki

Aż 80 procent samochodów sprowadzonych do Polski w 2013 roku miało w przeszłości kolizje. Tak wynika z naszego najnowszego raportu, który podsumowuje polski rynek aut używanych w ubiegłym roku. Sama kolizja to nic strasznego, jeżeli konstrukcja samochodu nie została naruszona, a sama naprawa została wykonana starannie. Jednak jeśli właściciel auta robi to tak, by maksymalnie obniżyć koszty, to musimy spodziewać wszystkiego najgorszego.

Rozbite auta przywożone są do Polski na lawetach i trafiają do warsztatów, gdzie zajmują się nimi umówieni przez handlarza mechanicy, a czasem sam handlarz jest mechanikiem i przygotowuje auto do sprzedaży. Zwykle przeprowadzane są prace blacharsko-lakiernicze. Najczęściej mają one na celu nie tyle przywrócić auto do dawnej świetności, ile raczej ukryć jego dramatyczną przeszłość. Efektem tego są źle spasowane elementy karoserii, czasem szczeliny między blachami widoczne są z daleka. Bywa też, że lakier jest niechlujnie położony i to też dość łatwo dostrzec gołym okiem. Te niedoskonałości jednak dotyczą głównie estetyki, gorzej jest kiedy minimalizowanie kosztów wpływa na bezpieczeństwo.

Samochody sprowadzane z zagranicy często są świetnie wyposażone. Aluminiowe felgi, dobre radia ze zmieniarkami, to elementy wpływające na komfort i wygląd samochodu. Ważniejsze od nich jest bezpieczeństwo, czyli poduszki powietrzne czy kurtyny. W niektórych samochodach jest ich nawet osiem, a czasami i dziesięć.

Jest albo było. Samochody pokolizyjne przywożone do Polski często mają wystrzelone poduszki powietrzne. Wymiana ich jest droga, czasem to koszt nawet kilkunastu tysięcy złotych, jeśli w grę wchodzi kilka sztuk Przykładowo dwie poduszki do Opla Astry II mogą kosztować około 8 tysięcy złotych. Wartość nowych poduszek niejednokrotnie przewyższa wartość samochodu. Czyli interes raczej nieopłacalny, a tym przecież kierują się handlarze. Trudno zresztą mieć o to pretensje, byle nie odbywało się to za wszelką cenę, np. kosztem bezpieczeństwa.

Zdarzają się przypadki że handlarze nie naprawiają poduszek, w ich miejsce wstawiają zaślepki. Można takie kupić w Internecie, trzeba zapłacić tylko kilkadziesiąt złotych za sztukę. Jednak to nie wystarcza, bo kupujący może się zorientować i zrezygnuje z zakupu, dlatego stosuje się różne sztuczki…

Kiedyś producenci zalecali by poduszki powietrzne wymieniać po 10 latach używania samochodu, dziś częściej mówi się o 15 latach. To oznacza, że nawet te starsze, np. 10 letnie auta, powinny mieć sprawne airbagi. Jednak czasem nawet w nowszych samochodach poduszek brak. Zamiast nich zamontowane są zaślepki. Teoretycznie powinno to być łatwe do wykrycia, ale nie wszyscy kierowcy wiedzą jak sobie z tym radzić.

O stanie poduszki powietrznej informuje specjalna kontrolka na desce rozdzielczej. Po przekręceniu kluczyka zapala się ona na chwilę i zaraz gaśnie. Jeśli po zapaleniu silnika kontrolka wciąż świeci, to znaczy, że coś jest nie tak. Zdarza się, że handlarze wyjmują żarówkę, czy diodę i w ten sposób sprawiają, że kontrolka w ogóle się nie zaświeci. To oczywiście również jest sygnał, że z poduszką jest coś nie tak, ale są tacy kupujący, którzy dają się nabrać na taki prosty numer.

Kolejna sztuczka, to zakładanie specjalnych układów scalonych w desce rozdzielczej, które spowodują, że mimo braku poduszki kontrolka zadziała jak należy, czyli zgaśnie po kilku sekundach. To dość skuteczny sposób , bo trudny do wykrycia i niestety wielu nawet doświadczonych kierowców daje się na to nabrać. Co najgorsze, jak zwykle podpisując umowę kupna, podpisujemy cyrograf, w postaci zapisu, że stan techniczny jest nam znany i nie będziemy wnosić pretensji po zakupie.

Jak wobec tego poradzić sobie z tym problemem i jak nie dać nasię nabić w butelkę. Pierwsza sprawa, należy przyjrzeć się jak działa kontrolka. Potem obejrzeć miejsca gdzie znajdują się poduszki. Zaślepki czasami mają nieco inny odcień plastiku, co pozwala zauważyć przeróbkę. Warto też zajrzeć pod fotele i sprawdzić kable czujników w siedzeniach. Czasem są one odpięte, a to dowód, że dokonano przeróbek.

Niestety często wykrycie oszustwa bywa bardzo trudne i wymaga oka specjalisty, lub wizyty u elektryka samochodowego. Jednym z najlepszych sposobów jest zamówienie bardzo szczegółowego raportu z oględzin samochodu, wykonanego przez eksperta MotoRaportera. Nasi specjaliści potrafią wykryć tego typu przeróbki. Trzeba pamiętać, że poduszki powietrzne ratują życie i chronią przed ciężkimi urazami w razie wypadku. Dlatego kupując auto, należy mieć pewność, że są sprawne i zadziałają w razie konieczności.