bezwypadkowe_00W niektórych województwach liczba właścicieli, którzy nie zgadzają się na oględziny sprzedawanego auta jest nawet pięciokrotnie wyższa niż w innych. Zgodnie z wynikami naszych badań mają ku temu całkiem poważne powody.

W dzisiejszych czasach kupującemu niezwykle trudno ocenić faktyczny stan pojazdu, czy zbadać jego historię. Sytuacji nie poprawiają nieuczciwi handlarze, z którymi eksperci MotoRaportera spotykają się niemal każdego dnia swojej pracy. Zdarza się, że gdy sprzedający orientują się, że mają do czynienie z naszym ekspertem odmawiają jakiejkolwiek współpracy. Wniosek w takim przypadku jest jednoznaczny.

Bardzo często samochody sprzedawane przez zawodowych handlarzy mają zatajoną lub sfałszowaną historię. Przekręcone liczniki to niewątpliwe oszustwo, ale nie zagrażają naszemu życiu, tak samochody po poważnych wypadkach, które sprzedawane są jako „bezwypadkowe”.

Niestety, sam miernik lakieru nie pozwoli na zweryfikowanie, czy auto zostało naprawione zgodnie ze sztuką. Pamiętajmy, że sama historia kolizyjna pojazdu nie musi automatycznie go dyskwalifikować. Najważniejsze jest, aby kupujący miał świadomość, co i w jakim stanie nabywa. Wtedy będzie mógł w pełni odpowiedzialnie podjąć decyzję.

Z badań wynika, że największy odsetek aut po kolizyjnych odnotowano w województwie wielkopolskim (87 proc.), kolejne w tej kategorii były województwa śląskie (86 proc.) i podlaskie (78 proc.). Najlepiej z kolei sytuacja wygląda pod tym względem w województwie pomorskim (23 proc.) i warmińsko-mazurskim (26 proc.).

raport_motoraporter_specyfika rynkow regionalnych_07