Pustynia
Wszyscy znamy grzeszki nieuczciwych handlarzy. Cofanie liczników, podrabianie książek serwisowych, zatajanie wypadkowej przeszłości auta. Eksperci potrafią jednak odkryć prawdziwą przeszłość pojazdu. Co ciekawe, szukając pułapek, które czyhają na nas w kupowanym aucie, warto też zwrócić uwagę na to z jakiego kraju pochodzi. To od razu może sugerować pewne specyficzne usterki związane z klimatem, w którym auto jeździło przez ostatnie lata.

Ponad 80 proc. samochodów sprawdzonych przez ekspertów Motoraportera w 2013 roku pochodziło z importu. Jak wynika z raportów naszych ekspertów, z tego aż 80 proc samochodów, to auta po kolizyjne. Niestety sprzedawcy najczęściej starają się to ukryć. Ukrywają też inne poważne wady.

Jest też grupa usterek, które nie zawsze widoczne są na pierwszy rzut oka, ale z czasem mogą mocno dać się we znaki. Ich rodzaj jest ściśle związany z klimatem panującym w kraju pochodzenia.

Srogie zimy i zniszczona blacharka

Najwięcej samochodów sprowadzanych jest z Niemiec, Francji czy Austrii. W tych krajach (szczególnie w górskich rejonach) zimy bywają bardzo srogie. Do utrzymania dróg raczej rzadko używa się soli, częściej stosowany jest chlorek wapnia i żwir. Ta substancja chemiczna ma prawie takie same właściwości powodujące korozję jak sól stosowana w Polsce. Różni się głównie, tym, że zamarza w znacznie niższych temperaturach, przez co jest bardziej skuteczna.

Auta przywożone z tych krajów, poza korozją podwozia i wydechu mają również odpryski lakieru. Czasem są one płytsze, a czasem nawet bardzo głębokie. Naszym ekspertom znany jest przypadek Volkswagena Passata, sprowadzonego z Niemiec, którego właściciel był alpinistą i narciarzem. Bardzo często podróżował on drogami położonymi wysoko w górach. Ślady po tych podróżach występowały w postaci odprysków lakieru, głębokich aż do samej blachy. Uszkodzone były też plastiki atrapy chłodnicy i zderzaki. Niestety również przednia szyba naznaczona była licznymi „kropkami” pozostałymi po uderzeniu kamieni. To powodowało, że wieczorem zwłaszcza w deszczu, przednia szyba mieniła się refleksami co bardzo utrudniało obserwowanie drogi przed samochodem. Właściciel był zmuszony pomalować maskę i wymienić szybę. Konieczna była też wymiana niektórych elementów układu wydechowego, które były mocno skorodowane. Całkowity koszt naprawy wyniósł blisko dwa tysiące złotych. Czy było warto? Raczej nie, ale gdyby kupujący zwrócił uwagę przy zakupie na te usterki być może uzyskałby obniżkę ceny, na pokrycie kosztu tych napraw.

Morskie opowieści

Sól zawarta w wodzie morskiej niesiona wiatrem również może mieć wpływ na stan techniczny pojazdu. Zasolenie Bałtyku wynosi około 7% i tu nie ma się czego bać. Inaczej jest w przypadku krajów leżących nad brzegami Morza Śródziemnego, w którym poziom soli szacuje się nawet na 40 %. Samochody przywożone z miejscowości nadmorskich we Francji, Włoszech czy Hiszpanii mogą nosić ślady wpływu soli niesionej przez wiatr. Najczęściej dotyczy to korozji nadwozia i uszkodzeń elementów z gumy, takich jak uszczelki, które staja się mniej elastyczne.

Gorący południowcy

Samochody przywożone z południa Europy najczęściej nigdy nie jeździły w zimowych warunkach dlatego czasem nawet w 10-cio letnich egzemplarzach nie znajdziemy ani grama rdzy na podwoziu czy blacharce. Tam jednak zniszczeń mogą dokonywać upały i promieniowanie słoneczne. Jeśli samochód był garażowany a jego właściciel dbał o lakier i woskował chroniąc przed promieniowaniem UV, to w zasadzie nie ma się czego bać. Jednak w przypadku aut starszych , parkujących pod gołym niebem mogą pojawić ślady działania nadmiernych upałów.

Lakier poddany działaniu promieniowania słonecznego traci intensywność ,inaczej mówiąc blaknie i traci połysk. W skrajnych przypadkach, co znakomicie widać w krajach arabskich, lakier może całkowicie stracić kolor a nawet złuszczyć się z dachu czy maski samochodu. W Europie rzadko dochodzi do tak skrajnych przypadków i wystarczy na ogół zwykłe polerowanie lakieru.

Również plastiki i gumowe elementy źle znoszą działanie gorąca. Uszczelki tracą swoje właściwości, guma wysycha, staje się twarda i w zasadzie uszczelki nadają się do wymiany.

Również plastiki we wnętrzu mogą zostać zniszczone. W gorącym klimacie szybciej wycierają się napisy i znaczki na przyciskach radia, klimatyzacji innych, które znajdują się kokpicie auta. Znacznie szybciej wyciera się też obicie koła kierownicy. Czasem wymiana ich nie ma sensu bo koszt rozmaitych tego typu drobiazgów bywa wysoki, więc trzeba będzie się przyzwyczaić do wytartych przycisków i pokręteł.

Jak widać geografia w motoryzacji ma również ogromne znaczenie i warto o tym pamiętać kupując używane auto. Ta wiedza może pozwolić na wynegocjowanie korzystniejszej ceny, a nawet uniknąć kosztownych wydatków które czasem trzeba ponieść po zakupie samochodu. Eksperci Motoraportera zawsze chętnie doradzą Państwu jak wybrać auto i jak uniknąć kosztownych niespodzianek.