szyba

Kupując auto należy zwrócić uwagę, w jakim stanie są jego szyby. Pęknięcia sprawią, że auto nie przejdzie badań technicznych. Koszt jej wymiany może być wysoki. Sporo kosztować może też usuwanie śladów po kamieniach czy różnego rodzaju zadrapań. Dlatego zanim podpiszemy umowę kupna, sprawdźmy dokładnie, w jakim są stanie są szyby w interesującym nas aucie.

Szyby w samochodzie narażone są na różnego rodzaju uszkodzenia. Boczne bywają porysowane przez uszczelki w drzwiach – zwane parapetami. Tylne mogą być uszkodzone przez wycieraczkę. Kierowcy na ogół „jako tako” dbają o pióra przednich wycieraczek, tylne zaś często traktowane jeszcze gorzej. Uszkodzone, zużyte pióra mogą doprowadzić do poważnych uszkodzeń i spowodować powstawanie rys.

Najbardziej narażone na uszkodzenia są oczywiście przednie szyby.  Zimą wielu kierowców zapomina o skrobaczkach i zdrapuje szron czym popadnie. Czasem odbywa się to przy pomocy: karty kredytowej, płyty lub pudełka CD, dawniej używało się też kaset magnetofonowych. Takie działania muszą zostawić ślad na szybie.

Skrobaczki są wykonane z odpowiednich materiałów i w odpowiedni sposób. Nie niszczą gładkich powierzchni, ale pudełka płyt, czy inne wynalazki muszą zostawić trwałe ślady.

Dodatkowo na przednich szybach można znaleźć ślady po kamykach strzelających spod kół innych samochodów, a to niestety dość głębokie uszkodzenia.

Tę poważniejsze ubytki, na ogół widoczne są gołym okiem. Pęknięcia czy rysy mogą sprawić, że w czasie badań technicznych diagnosta nie dopuści samochodu do ruchu. To nie koniec kłopotów, bo w czasie kontroli drogowej policja zatrzyma nam dowód rejestracyjny.

Drobniejsze zarysowania mogą być widoczne dopiero wieczorem. W świetle reflektorów auta jadącego z przeciwka. W czasie deszczu są szczególnie dokuczliwe, bo ograniczają widoczność. Światło załamuje się tworząc nieprzyjemne refleksy.

Czy można usunąć takie uszkodzenia? Tak. Te mniejsze powstałe na bocznych szybach można usunąć, ale nie jest to proste. Wymaga umiejętności i czasu. Oczywiście to pociąga za sobą koszty, średnio od 100 do 200 złotych. Można też spróbować zrobić to samemu przy pomocy preparatu zawierającego tlenek ceru, wykorzystując do tego filcowy pad polerski i wiertarkę. To jednak trudne zadanie, bo trzeba uważać, by nie przegrzać szyby, gdyż to grozi jej pęknięciem. Koszt jednego woreczka tlenku ceru to około 20 zł, można go wykorzystać też do polerowania biżuterii.

Inaczej jest z przednią szybą. Jest większa, na ogół rys jest na niej więcej i do tego są głębsze. Ich usuwanie może spowodować, że jej powierzchnia w niektórych miejscach zacznie działać jak soczewka i będzie zniekształcać obraz. Do tego z powodu dużej powierzchni jest bardziej podatna na pęknięcia.

Jak widać usuwanie zadrapań może nas sporo kosztować, ale jeszcze droższa może być wymiana szyby. W niektórych przypadkach to nawet dwa tysiące złotych, tyle może kosztować przednia szyba z podgrzewaniem.

Dlatego lepiej zaoszczędzić czas, pieniądze i dobrze obejrzeć auto przed zakupem. Stan szyb jest bardzo ważny, ale wielu kupujących o tym zapomina, narażając się w przyszłości na spore koszty.

Porównanie wszystkich raportów jest tutaj: http://motoraporter.com/zamawiam.html

Pełna informacja na temat raportu Live znajduje się tutaj: http://motoraporter-live.cenasuper.com/

Korzyści każdego z raportu możecie sprawdzić na stronie głównej: http://motoraporter.com/