sprzedam

Emocje nigdy nie są dobrym doradcą. Na ogół pod ich wpływem podejmujemy najgorsze decyzje, których potem nie raz gorzko żałujemy. Czy kupując samochód jesteśmy w stanie podejść do transakcji „na zimno”?

Do kupna samochodu używanego należy się dobrze przygotować, by nie ulec złudnym emocjom i przeprowadzić transakcje zgodnie z naszym (nie sprzedawcy) planem.

Tak zwany „napalony klient” jest ślepy na wady i usterki. Niejednokrotnie przejechał połowę polski, w kieszeni ma plik banknotów i tak bardzo pragnie nowego-używanego samochodu, że w pewnym momencie chce go mieć jak najszybciej, bez względu na jego wady. „To się naprawi, nie ma to aż takiego znaczenia” – większość zna to z autopsji… Nieuczciwi sprzedawcy tylko czekają na takiego jegomościa.

Dlatego do zakupu samochodu należy się dobrze przygotować. Po pierwsze zastanówmy się, jakie auto jest nam potrzebne. Do czego przede wszystkim będzie nam służyło. Może nie warto kupować dużego kombi, ponieważ idealnie sprawdzi się w naszej rodzinie klasyczny hatchback? Jeżeli poruszamy się głównie po mieście pamiętajmy jak trudni znaleźć miejsce parkingowe dla większego samochodu.

Bardzo ważnym aspektem są potencjalne koszty utrzymania samochodu. I nie chodzi tylko o spalanie. Często zdarza się, że kupujący decyduje się na zakup starszego, ale eleganckiego i luksusowego modelu. Tymczasem ceny części do takich samochodów są na ogół dużo wyższe od aut z niższej półki, ale właściciel przekonuje się o tym po fakcie.

Dodatkowo warto zastanowić się czy szukamy auta z silnikiem diesla czy wybieramy benzyniaka. Każdy z nich ma swoje wady i zalety. Warto przed zakupem sprawdzić, czy dana jednostka jest udaną konstrukcją, czy może lepiej unikać jej jak ognia. Takie informacje znajdziemy na forach tematycznych danej marki lub w testach samochodów używanych publikowanych w mediach.

Kiedy znamy już odpowiedź na większość z tych pytań, zastanówmy się, które samochody mieszczą się w naszej grupie zainteresowania i takich szukajmy. W przeciwnym razie narażamy się na wielkie niebezpieczeństwo.

Ruszając na poszukiwania używanego samochodu bez zdefiniowanych potrzeb na ogół kupuje się oczami, nie rozumem. W takiej sytuacji bez trudu damy się nabrać na różne sztuczki. Bardziej zwrócimy uwagę na nawoskowany, lśniący lakier i wypachnione wnętrze, niż na stan techniczny pojazdu i jego historię (lub jej brak). Nieuczciwi handlarze zaprawieni w podgrzewaniu emocji potrafią doprowadzić kupującego do takiego stanu, że tan zapomina nawet się targować. Takich kupujących lubi się najbardziej.

Jak się przed tym ustrzec? Przygotować się dobrze do zakupu i kiedy już wiemy, czego szukamy, zastanówmy się, czy to ma być auto krajowe czy sprowadzane. Jeśli z importu to jakie powinien mieć dokumenty, jak one wyglądają, gdzie w danym pojeździe szukać numeru VIN i jak prawidłowo powinien on wyglądać. Warto też mieć ze sobą kogoś, kto zna się na samochodach. Pamiętajmy, że przyrząd do mierzenie grubości lakieru nie wystarczy.

Dlatego o poradę i pomoc warto zwrócić się do fachowców. Ekspertów którzy wiedzą jak sprawdzić auto, czego i gdzie w nim szukać i jak nie dać się nabić w butelkę. Kupowanie pod wpływem emocji to jak kupowanie z opaską na oczach. To tylko kilka podstawowych pytań, na które należy znaleźć odpowiedź zanim zaczniemy poszukiwania.

Raport LIVE – nasza nowa usługa już w naszej ofercie! Rozmowa telefoniczna z ekspertem w trakcie oględzin samochodu oraz raport w formie audio i tradycyjnej! Błyskawiczny czas wykonania – nasz rekord to 3 godziny.